Antoinette Glowing Muse Basic Bloom [2010/LE1000]

This particular Antoinette attracted me with three gorgeous saran wigs which I love.
The doll was given up for adoption because frankly speaking I am not so fond of Antoinette; I am not so crazy about her face sculp, neither her facepaint nor her body. I love the upper part of her body, smaller bust, beautifully sculpted hands, hip bones, torso but I do not understad why she has such hefty, athletic thighs and calfs and wide, hoof-like feet. I mean I love athletic and real size dolls but upper part of her body compared with lower part looks odd and unnatural to me. 

Photo above is the property od TonnerDoll Company, found on TonnerDoll website;


Anti came with beautiful pink satin bustier trimmed with black ribbon and laces, pink lace panties, cute black strappy heels and of course three fabulous wigs;


pink satin bustier:


strappy heels in faux black leather:

first is this gorgeous boyish cropped chestnut red wig wich is of course my fav:

Photo above is the property od TonnerDoll Company, found on TonnerDoll website;




next one was platinum sexy layered wig with bangs:

Photo above is the property od TonnerDoll Company, found on TonnerDoll website;




The third wig was jet black bun with bangs and long strands in the front:

Photo above is the property od TonnerDoll Company, found on TonnerDoll website;




_____________________________________________________

Tą Anti kupiłam li i jedynie z powodu trzech peruk, które miała w zestawie (o perukach za chwilkę). Co do samej lalki to (jak dla mnie ) żaden szał, sculpt Antoinette nie jest moim ulubionym, facepaint ma zawsze nundy i przewidywalny, w moim odczuciu to taka płaska lalka - ale paradoksalnie dzięki temu wygląda fenomenalnie w perukach - dzięki takiemu bezosobowemu facepaintowi zmienia się wraz ze zmianą fryzury, niesamowita jest ta jej kameleonowatość i nie dziwię się wcale że to właśnie tak przyciąga kolekcjonerów. W każdym bądź razie lalka została niedawno adoptowana i ma nowy dom :)

W zestawie Anti miała też całkiem fajne buciki na obcasie ze sztucznej czarnej skóry (wszystkie basicowe Anti i Jonquil zaskakują wyjątkowo ładnym i jakościowym obuwiem), różowe koronkowe majtki i śliczny gorsecik z różowej satyny ozdobiony czarną cieniutką wstążką i koronką.

Po pierwszych zachwytach nad ciałkiem przy okazji wypuszczenia pierwszych lalek Antoinette w 2009 miałam i czas i okazję (przewinęło się przez ostatni rok przez moje ręce sporo lalek z tym ciałkiem) by się porządnie nad tym wszystkim zastanowić, obejrzeć, doświadczyć i nauczyć się. W moim odczuciu ciałko Anti to zestawienie dwóch lalek: jej górna część ciała jest prześliczna, delikatna, uwielbiam jej dłonie, mniejsze piersi, wystające kości biodrowe, zgarbienie pleców, natomiast dolne partie to jak dla mnie porażka: masywne, wielkie uda, grube łydki, szerokie stopy (które nazywam racicami) co zupełnie i absolutnie nie współgra z eteryczną górną połową ciała.
Pomijając już estetyczne wrażenia ważnym dla mnie aspektem jest samo wykonanie ciała. Winyl z którego zrobione jest ciało Anti nie ma się nijak pod względem jakości do winylu klasycznych tonnerek: jest strasznie badziewny, taki 'nadmuchany' i pusty, w przypadku lalek o karnacji Cameo prawie przezroczystawy, przy ustawianiu i pozowaniu lalki dłonie same wychodzą w tych wkręcanych stawów, przy bawieniu się lalką winyl w okolicach ruchomych kostek bardzo często się nadłamuje albo pęka, staw barkowy w mgnieniu oka się luzuje i lalka lata w tył, przód i na boki, mam wrażenie że po kilku latach takie ciałko będzie przypominało ciała starszych lalek CED lub barbiowych "pajacyków", no jakość ciała Anti w moim odczuciu jest tragiczna niestety. Pewnie narażam tu się wielbicielom tego ciałka (a mam wrażenie że w Polsce jest ich sporo) ale no nic na to nie poradzę, takie są moje odczucia po bliskich spotkaniach z Anti-ciałkiem ;)
Antoinette Glowing Muse Basic Bloom była wyposażona w trzy peruki; moim absolutnym numerem jeden jest krótka chłopięca pazurkowa peruka w kolorze kasztanowym - jest seksowna, współczesna, świeża, w klimacie Rihanny; druga peruka to platynowe włosy do ramion, fajnie postopniowane, z grzywką, sprawiają wrażenie takich nieporządnych jakby panna dopiero co wstała z łóżka, taka Claudia Schiffer z początku lat 90tych; trzecia peruka na promo wyglądała fantastycznie, kok był uczesany w stylu beehive (ul), była bez grzywki, z pasmem zaczesanym na bok, taka w klimacie Amy Winehouse, natomiast w rzeczywistości to zwyczajny niezbyt współczesny kok z grzywką i pasmami włosów po bokach;

Share this:

, , , , , , , ,

CONVERSATION

5 komentarze:

  1. Pomimo tego co napisałaś, to mnie ten mold jednak się podoba. Widać jak ogromny ma potencjał. Najbardziej podoba mi sie w krótkiej peruce.

    ReplyDelete
  2. I wonder why they chose to make her eyebrows such a vivid ginger that matches none of her stock wigs. I suppose it's unavoidable with wigged dolls, but it always seems off to me when a doll's wig and eyebrows are so different.

    ReplyDelete
  3. Aniarozella: No właśnie to miałąm na myśli - ona jest jak kameleon i ten z pozoru nijaki mejkap w zestawieniu z perukami jest niesamowicie plastyczny :) No ale do dolnej połowy ciałka nikt mnie nie przekona ;)

    ReplyDelete
  4. Alrunia: You're right, those eyebrows look quite odd giving the colour and style of her stock wigs. They should match at least one wig, but they don't. My goal was to acquire those wigs - they are really great :)

    ReplyDelete
  5. Antośki są przeciętne - ale paradoksalnie - tak plastyczne, mogą stać się każdą -
    pięknotką, nudziarą, wampem, ladacznicą czy business women... i choć na nie
    nie choruję - doceniam ich zaskakujące zdolności do metamorfoz...

    ReplyDelete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)