In anticipation of...

I love those moments when I am waiting for the new doll, especially when it is not such a oridinary doll, but quite special. Few days ago I finally managed to order Agnes Dreary Stone Cold, Tonner 2010 Halloween Convention Exclusive, limited to only 50 pieces worldwide. She's resin BJD, with changeable eyes and wigs - my dream 12inch doll! I can't wait to see her in person, I am very curious how her body looks like and how works her articulation. I love Tonner'e BJD 16inch girls, they're my absolute fav of all the dolls I own.
 I love Agnes' outfit - very dreary black girlish dress and her wig - classic Agnes, black, long with bangs. I am not crazy about her face-up, in fact I hate it and as soon as she arrives I am planning to give her new face paint.


Photos above are the property od TonnerDoll Company, found on TonnerDoll website;

_____________________________________________________________


Uwielbiam te chwile, gdy czekam na nową lalkę, szczególnie gdy nie jest to taka zwyczjana panna, ale całkiem wyjątkowa. Kilka dni temu wreszcie udało mi się kupić Agnes Dreary Stone Cold, wydanie specjalne na tonnerowy Halloweenowy Konwent w listopadzie 2010 roku, lalka jest limitowana do zaledwie 50 sztuk na świat. Ale nie to czyni ją wyjątkową - ale fakt, że jest to prawdziwa żywicowa BJD - pierwsza 12calowa tonnerowa BJD na ciałku dziewczynki, z wymienialnymi oczami i perukami - czyli moja wymarzona tonnerowa dziewczynka! Nie mogę się doczekać, gdy zobaczę ją na żywo, jestem ogromnie ciekawa jak wygląda jej ciałko i jaki jest poziom artykulacji (na necie ze świecą szukać jej zdjęć). Uwielbiam tonnerowe 16calowe dorosłe BJD, są absolutnymi numerami jeden spośród wszystkich lalek jakie mam w swojej kolekcji, więc tym bardziej nie moge się doczekać :)
Na promo podoba mi się ubranko Agnes - bardzo w jej stylu - dziewczęca czarna sukienka, klasyczna czarna peruka z grzywką. Natomiast absolutnie nie podoba mi się jej face-up, jest wręcz krzywdzący ;) i gdy tylko do mnie przyjdzie mam zamiar oddać ją do przemalowania.
I tradycyjnie w czasie oczekiwania szyję pannie jakieś powitalne ubranko - już czeka na nią gotowa spódniczka na szelkach i bluzka w czarno-białe paski. I zanim przyjdzie pewnie uda mi się przygotowac coś jeszcze.

Dlaczego taki amok na punkcie Agnes? Zacznę od tego, że uwielbiam wszelkie konwencje i stylizacje gotyckie - a lalki z rodziny Dreary właśnie z takiej gotycko-cmentarnej kolekcji pochodzą. Agnes to mój ulubiony dzieciak w lalkowym tonnerowym świecie, właściwie cała rodzinka Dreary zasługuje na bliższe spojrzenie i zainteresowanie - ta linia ma w sobie coś z czarnego humoru Tima Burtona, którego jestem fanką od pierwszego filmu:)

Sama kolekcja Agnes Dreary pojawiła się po raz pierwszy wraz z wprowadzeniem jej głównej bohaterki - Agnes Dreary w 2007 roku limitowanej do 500 sztuk na świat i z miejsca skradła serca kolekcjonerów - była wyprzedana jeszcze na preorderach - lalki-dziecka w takiej konsekwentnej stylizacji u Tonnera jeszcze nie było. Do Agnes (która ma ciałko identyczne jak Marley) też można było dokupić odpowiednią dla jej antourage'u garderobę - trzy zestawy ubranek limitowanych każde do 300 sztuk; wyprzedane były ekspresowo, jeszcze zanim fizycznie pojawiły się u dilerów, a dzisiaj te pierwsze trzy ubranka bardzo rzadko trafiają się na eBayu czy forach lakowych, a jeśli już - to sprzedają się w granicach $70-$120 za samo ubranko (!!!). Same nazwy ubranek (i nazwy następnych wydań lalek) z kolekcji Dreary wpisują się (co uwielbiam) konsekwentnie w konwencję i zamysł całej kolekcji: Bitter Cold = Gorzkie Zimno, Tea at the Morgue = Herbatka w Kostnicy, Scary Christmas = Przerażające Boże Narodzenie, itd.

Rodzina Agnes Dreary powiększyła się w 2008 roku o jej brata bliźniaka - Victora (sculpt Agnes) i starszą siostrę Sister Dreary (nowy sculpt) i następnie o starszego brata-przystojniaka Brother Dreary. Z racji tego, że zgodnie z założeniem mojej kolekcji nie kupuję lalków (czyli lalek płci męskiej) moja uwaga skupiła się tylko i wyłącznie na Agnes i Sister Dreary.
No i teraz - skoro czekam na ta wymarzoną tonnerową dziewczynkę BJD zostawiam sobie tylko Sister Dreary, a wszyskie winylowe Agnes z mojej kolekcji (z powodów czysto finansowych) oddaję do adopcji. Dwie panny już znalazły nowe domy, jeszcze dwie (praktycznie zupełnie nowe, przyszły do mnie zaledwie jakiś miesiąc temu) czekają na nowych rodziców.
A następne moje blogowe wpisy będą pożegnalnymi wpisami poświęconymi moim winylowym Agnes Dreary :)


Share this:

, , , , , , , ,

CONVERSATION

1 komentarze:

  1. O kurczę, żywiczna Agnes ? brzmi super, bo właśnie ciała Tonnerek i niektóre ich mejkapy spowodowały, ze jakoś nie potrafiłam ich do końca zaakceptować. Marta masz dobrze, bo w Twoim mieście jest jedna z najlepszych mejkapistek. Wyobrażam sobie jaki makijaż odstawi do tych cudnych szarych oczu. Jestem ciekawa, czy Agnes zachwyci CIę w realu, trzymam za to kciuki.

    ReplyDelete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)