Through the Looking Glass

This doll was Cherished Friends, Too! Enchandted Exclusive issued in 2008 limited to only 200 pieces worldwide. Alice caught my attenton at the very fist sight: she was (and still is) one and only 12inch Alice with raven hair, and her outfit was completely diffrent from all those candy sugary Wonderland outfits. Alice was on my wish list for a very long time, she was sold out at Cherished Friends, Too! pretty fast and very hard to find on the secondary market. Fortunately I was lucky enough to find her recently on one of dolly boards and her seller was very kind and agreed to send Alice overseas, to Poland.
In the real life Alice is even more cute and adorable than in promo pics - she's such a sweet fairy-tale girl.

Photo above is the property od TonnerDoll Company, found on TonnerDoll website;
Alice came dressed in grey cotton dress with black satin ribbon stripes, white apron (which is unfortunately attached to the dress), striped tights, black Mary Jane's, grey headband and in apron's pocket was cute bottle with "drink me" tag.



I realy like this dress - it's color paltette, Peter Pan collar, tiny black buttons and striped sleeves with grey ruffles:

details of the front of the dress:


grey cotton dress is trimmed with black satin ribbons:

black Mary Jane's in faux leather and striped tights:


Alice's bottle:

model: Through the Looking Glass Alice [LE200/2008 Tonner Doll Company]

__________________________________________________________________


Ta lalka była wydana jako Enchandted Exclusive dla Cherished Friends, Too!  w  2008 limitowana tylko do 200 sztuk na świat. Odkąd się tylko pojawiła zwróciła moją uwagę z dwóch powodów: to była (i nadal jest) jedyna 12calowa tonnerowa Alicja z kruczoczarnymi włosami, a po drugie jej ubranko kompletnie różniło się od całej reszty cukierkowych alicjowych wdzianek.
Alicja była na mojej liście lalkowych życzeń  przez długi czas, dosyć szybko była wyprzedana w Cherished Friends, Too! i bardzo trudna do dostania na rynku wtórnym. Miałam na tyle szczęścia, że zupełnie niedawno udało mi się znaleźć ją na jednym z lalkowych boardów i potencjalna sprzedająca była na tyle miła, że zgodziła się wysłać lalkę poza Stany.
W rzeczywistości Alicja jest jeszcze bardziej słodziakowata i kochana niż na promo, to taka bajkowa, fajna dziewczynka, która fantastycznie wygląda też we współczesnych stylizacjach w klimacie emo i ubrankach Agnes Dreary.
Alice przyszłą ubrana w płócienną szarą sukienkę wykończoną czarnymi satynowymi wstążkami, gors sukienki jest swietnie odszyty, z  guziczkami i okrągłym kołnierzykiem. Do sukienki doszyty jest biały fartuszek z kieszonką, w której Alicja miała buteleczkę z etykietą "wypij mnie". Panna miałą też śliczne pasiaste rajstopy,  klasyczne czarne buciki w stylu Mary Janes i szarą opaskę na włosy.

Share this:

, , , , , , , , ,

CONVERSATION

6 komentarze:

  1. Przepiękna lalka, mnie też podoba się to wspaniałe ubranko.

    ReplyDelete
  2. Marto chcę wyróżnić Twojego wspaniałego bloga, zatem zapraszam na mojego bloga, po odbiór wyróżnienia.

    ReplyDelete
  3. She really has a very sweet face. Put together with raven hair there is a bit of Ellowyne in her :) It's too bad the Marley body has such lackluster articulation.

    ReplyDelete
  4. Alice jest świetna - nic w sobie nie ma z tej przesłodzonej wersji, jaka się zapisała w kulturze. Podobnie jak Alrunia, chciałabym, żeby to ciałko było lepiej artykułowane - to jedyne co mnie skutecznie odstrasza od np. Agnes Dreary.

    Również u mnie (http://random-forest.blogspot.com/) czeka na Ciebie wyróżnienie. Zapraszam. ;-))

    ReplyDelete
  5. Aniarozella: bardzo dziękuję za blogowe wyróżnienie :) i cieszę się że moje blogowe lalkowanie znalazło u Ciebie uznanie:)

    Alrunia, random_forest: Co do artykulacji podstawowych ciałek tonnerowych dziewczynek (bądź chłopaków) to kiedyś podzielałam Wasze zdanie - w moim odczuciu były to klocki bez artykulacji i czekałam na moment gdy Tonner wprowadzi artykułowane dziecięce ciałka. I wprowadził (na razie Harry Poter i Ron je mają, niedługo pewnie Agnes i mam nadzieję wskrzeszona Marley). Byłam bardzo podekscytowana zapowiedzią tych ciałek i planowałam pozamieniać moim małym pannom ciałka na te nowe - dopóki ne zobaczyłam tych ciałek na zdjęciach ownerskich i dopóki nie zobaczyłam zdjęć lalek z przeszczepionymi głowami. No koszmar. Ten obraz przesladuje mnie po dziś dzień ;) Te nowe ciałka są szczuplejsze od klasycznych, no zupełnie mi nie podpasowały.
    Lubię te małe klasyczne klockowate ciałka, są właśnie bardzo lalkowe, umowne i dziecięce i w moim odczuciu świetnie pasują do tego typu lalek-dziewczynek. Przypominają stare lalki sprzed lat i klimatem i całą aurą. A drugim powodem, który przyczynił się do tego, że jednak nie będę zmieniała im ciałek było pojawienie się naprawdę wymarzonego dziecięcego ciałka tonnerowego - czyli Agnes Stone Cold BJD. Dzisiaj przyszła paczka z tą Agnes i mogę na razie powiedzieć że jestem totalnie powalona jej ciałkiem, artykulacją i innowacjami jakie Tonner wprowadził do swoich żywicowych lalek :) To miłosc do pierwszego wrażenia :)

    ReplyDelete
  6. Miło mi to czytać Marto, dziękuję.
    Co do artykulacji Tonnerek, to ja nie miałabym szczególnych zarzutów, poza jednym ale, otóż nie podoba mi sie , ze nie potrafią złożyć obok siebie nóżek, kiedy się je posadzi np na fotelu. Nogi w kolanach brzydko się rozjeżdżają, a stopy krzyzują. Pozatym jednym szczegółem nie mam nic do zarzucenia. Tez lubię lalki klocuszki.
    Alicja jest piękna, a jej ubranko i włosy niesamowite.

    ReplyDelete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)