Moonlight Mystery

I love classic Effanbee fashion which were worn by Brendas and Daphnes. Those outfits are timeless, chic and elegant, they are the real epitome of iconic Hollywood ensembles at it's best time.

Photo above is the property od TonnerDoll Company, found on TonnerDoll website;



Moonlight Mystery gown is made of rich purple velvet and lilac chiffon. The long sheath dress is accented by multi-layered chiffon train and decorated with small colorful flowers at the right hip.







flower decoration:

rhinestone necklage:


simple rhinestone earrings:

gorgeous purple velvet heels:

model: Far East Stella (Tonner Doll Company)
Stella is wearing Daphne Moonlight Mystery fashion [2006/LE500] 
______________________________________________________________

Ubranka pochodzące z klasycznych kolekcji Effenbee, które były noszone przez Brendy i Daphne uważam za klasykę gatunku: są to ponadczasowe, eleganckie, pełne klasy stroje, które są ucieleśnieniem starego Hollywoodu z najlepszych czasów.
Moonlight Mystery to suknia usztya z cienkeigo aksamitu w kolorze fuksji, ozdobiona szyfonowym trenem i małymi kwiatkami na lewym biodrze. Gorset tej sukni to majstersztyk uszyty z wąskich wyprofilowanych listw. Dopełnieniem sukni jest naszyjnik i kolczyki z cyrkonii i prześliczne buciki na obcasie z wrzosowego aksamitu.
Szyfonowy tren sukni wygląda jak wyciągnięty psu z gardła, lol! Fotografowałam ubranko bezpośrednio po wyjeciu z koperty w której przyszło, nie dałam mu czasu na rozprostowanie się - i dlatego wygląda tak, jakby Stella Far East (która robi za modelkę) szlajała się gdzieś w jakis tajemnicze miejsca przed pozowaniem ;)

Share this:

, , , , , , , , , , ,

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. Suknia jest obłędna fryzura i dodatki również.Nie dziwię się, ze kochasz ubranka. Czasami przewyższają one swoją pięknością samą lalkę. Ja mam bzika na punkcie butow lalkowych, oczywiście nie wszystkich, ale uwielbiam je. pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. Och, i 25 róż z jedwabiu ukręconych jest przy tej sukni. Chyba bym jednak wymiękła przy ich mocowaniu, o samym kręceniu nie wspominając.

    ReplyDelete
  3. Rozella: Masz w 100% rację - lalka to tylko dodatek do tych ubranek, które dla mnie są po prostu małymi dziłami sztuki :)
    Z bucikami Ci się nie dziwię, nigdy za dużo par:)
    Gackowa: Za każdym razem gdy próbuję takie róże ukręcić to wychodzą mi buły obszarpane. Sztuka ich kręcenia jest dla mnie czymś w rodzaju mistycznej zagadki :)

    ReplyDelete
  4. Bo to trzeba sposobem: Paseczek ze skosu składasz na pól i drobniutko fastrygujesz otwarty brzeg. Potem ściągasz fastrygę, przeszywasz kilka razy nasadę kwiatka i jest.

    ReplyDelete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)