CONVERSATION

3 komentarze:

  1. Niesamowite w jaki sposob lalka w zasadzie nie pomalowana ma taki żywy wyraz twarzy. Ona ma w zasadzie usta, reszta ledwo zasygnalizowana, że Tyler je ma, a mimo to sie patrzy ze zdjęcia.

    ReplyDelete
  2. Z perspektywy czasu uwielbiam te podstawowe, umowne wręcz face-upy wczesnych tonnerek. Część tego to niewątpliwie sentyment, ale część to świadomość, że pomimo tej prostoty, kreskówki niemal - są świetnie wykonane, symetryczne i jakieś właśnie takie prawdziwe - że patrząc na nią widzisz charakter i klimat a nie samą lalkę :)

    ReplyDelete
  3. Czyli taka była ogólna konwencja u Tonnera na początku ?Automatycznie uznałem że to Tyler miała taki sposób przedstawiania ;-)
    No niewątpliwie ma coś w sobie, i nie jest to tylko to, że z tymi brwiami i ustami jest zbliżona dl moich kochanych lat 50. :)

    ReplyDelete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)