My february girl [FDA Marcella Gala Noir]

Zapraszam Was dzisiaj na dosyć obszerną arrivalową recenzję ;)
Nowa panna, o której kupnie marzyłam już od dawna wczoraj w końcu zawitała do mojego domu. Mowa tutaj o lalce z Fashion Doll Agency, z aktualnej "czarnej kolekcji" - Collection Noir. Lalki z tej konkretniej linii niesamowicie mi się podobają, ich stylistyka, stroje, mejkapy, ciężkie filcowe rzęsy i ogólny klimat idalnie trafiają w mój gust, więc tym bardziej cieszę się, że moją pierwszą lalką FDA jest Marcella Gala Noir. Nie ukrywam, że marzę o reszcie panien z tej konkretnej linii, a szczególnie o czarnoskórej Francuzce Manon (która najprawdopodobniej pojawi się w sprzedaży wiosną) i o jasnowłosej Brazylijce Poli Noir Gamine (którą można już kupić). Za rudowłosą Angielkę - Petrę Rock Noir też bym się nie obraziła ;)

O samych FDA jeszcze na pewno pojawi się oddzielny post, teraz tylko gwoli takiej ogólnej informacji napiszę, że lalki mają 16 cali (około 40cm wzrostu) są bardzo modelkowe, szczupłe, chude wręcz (co uwielbiam), klasyczne tonnerowe ubranka na ich wiszą, niektóre sukienki mniej-więcej jeszcze jakoś leżą, mają rewelacyjną artykulację (podwójne stawy w kolanach i łokciach), są bardzo kreskówkowe - co ogromnie mi się w nich podoba.

Uwielbiam kupować lalki z Europy - przychodzą w mgnieniu oka i - co obecnie ważne - bez naliczonego cła i dodatkowych opłat. A dodatkowo teraz FDA oferuje przesyłkę gratis :)

Lalka wysłana w piątek 27.01 przybyła do mnie w środę 1 lutego:

paczka FDA

dodatkowo zamówiłam Marcelli ubranko 'Laine & Lézard' z kolekcji 2009/2010, które przyszło zapakowane w zwykłą bąbelkową kopertę dołączoną do pudełka z lalką; ten zestaw to eleganckie, dopasowane spodnie, plisowana spódnica, brązowy sweterek, pasek, buty, torebka, rajstopy (cieliste i kabaretki) i biżu;
 niestety co by nie mówić - Tonner rozbestwił mnie ubrankowo totalnie ;), jego ubranka i zestawy są odszyte w większości perfekcyjnie co do najmniejszego detalu, zakładki i pliski i za to go bardzo cenię - a tego nie można powiedzieć o 'Laine & Lézard'od FDA: ciemne spodnie bez podszewki, podłożenia niechlujne i strzępiące się, sweterek wkładany przez głowę (!!!) więc bezproblemowe włożenie go lalce z tak misterną fryzurą i filcowymi rzęsami graniczny z cudem, czarna spódnica bez podszewki zabezpieczającej - a lalki FDA są znane z tego, że bardzo szybko łapią "plamy opadowe" od ubranek. Krótko mówiąc nie jestem jakoś wyjątkowo zachwycona tym ubrankiem.

'Laine & Lézard'

Oglądając zdjęcia ownerskie tej lalki i czytając blogowe posty na jej temat nigdy nie natknęłam się na informację, że lalka przychodzi już z plamami - czego oczekiwałabym po jej monochromatycznym czarnym ubranku więc zastanawiałam się jak FDA wybrnęli z tego. Zakładałam dwie opcje: albo w całości zabezpieczyli lalkę przezroczystą folią pod ubrankiem, albo ubranko przychodzi wraz z lalką osobno - ta druga opcja okazała się być trafna. Do lalkowej paczki było osobno dołączone ubranko zapakowane w eleganckie białe pudełko:

ubranko Marcella Gala Noir
po otwarciu okazało się, że ubranko zapakowane jest w szary bawełniany pokrowiec z zameczkami, który wygląda jak idealna miniaturowa kopia prawdziwych pokrowców na ubrania. W pierwszej części znajduje się sukienka wraz z halką i czarnym body z rajstopami, poniżej czarne kozaczki, a jeszcze niżej kopertówka i mitenki:



Sama Marcella przybyła w białym sztywnym kartonowym pudełku zabezpieczonym przezroczystą nakładką/tubą w różowo-czarne paseczki z logo FDA:


lalka była zabezpieczona grubą warstwą folii bąbelkowej; w pudełku był też stojak i dodatkowa para czarnych rajstop:

a poniżej Marcella Gala Noir już w świetle dnia po oswobodzeniu ze zwojów folii bąbelkowej :)
uwielbiam jej mocny, teatralny wręcz makijaż, ciężkie czarne filcowe rzęsy, jej umowność, kreskówkowość i czystość makijażu :)
lalki z Collection Noir mają inne ciałka niż lalki FDA ze starszych kolekcji - ciałka satynowe, nie tak błyszczące jak te starsze, bardzo mi przypominają w dotyku i ciężkości ciałka lalek Silkstone - bo FDA są wbrew pozorom ciężkie, nie tak ciężkie jak Sybarite, ich ciężar porównywalny jest z żywicowymi BJD Tonnera; te nowe ciałka też są zdecydowanie jaśniejsze niż lalek FDA ze starszych kolekcji.




model: Marcella Gala Noir [Fashion Doll Agency]

Share this:

, , , , , , ,

CONVERSATION

5 komentarze:

  1. Elle est magnifique. j'hésitais à la commander, mais tes photos renforcent mon envie.

    ReplyDelete
  2. Przepiękna lalka, z którą zapoznałam się całkiem niedawno i nie mogłam się nadziwić jej cenie. Nie można jednak odmówić jej uroku i jakiejś zupełnie hipnotycznej sile przyciągania. Gratuluję przecudownej nowej lokatorki, będę tu do niej chętnie zaglądać, zważywszy na fakt, że pewnie sama długo nie będę mogła sobie na taką piękność pozwolić.

    ReplyDelete
  3. my darling dolls: Merci beaucoup ^^ I lover her model vibe, her slender silhouette and the fact thet she's so French :))))
    I watched many doll blogs and many owner's photos of FDA girls before I decided to purchase one, but the photos only enforced my desire - like in your case :)

    malkama: O cenach zazwyczaj nie piszę - bo jest jak jest i tego nikt ani nic nie zmieni. Niestety. Szczególnie w kontekście naszych polskich zarobków ceny lalek są kosmiczne.
    Dziękuję za gratulacje ^^ jestem nią szczerze zachwycona, bo te panny FDA są tak dziwne, inne i piękne inaczej ;) że nie sposób ich nie zauważyć czy przejść obojętnie, mają coś w sobie - tak jak napisałaś - hipnotycznego :)

    ReplyDelete
  4. Martuś witaj w Klubie zakręconych przez FDA . Gratuluję Ci Marcelli ona juz z innego tworzywa jest wykonana, niz moja Kaori. Jeżeli chodzi o ubranka FDA to one są osobliwe, takie nie dopracowane jakby "gorącą iglą" szyte. Ale tutaj chodzi o pewien desing jak sądzę. Cieszę sieę, ze ją masz to juz jest nas dwie w Polsce posiadaczki lalek FDA.

    ReplyDelete
  5. Gratuluję!!!!
    I skręca mnie co nieco. Poczekam jeszcze długo na Marcellę, ale się w końcu doczekam!

    ReplyDelete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)