Światłoczuła [DollChateau Christina]

W najgorszych koszmarach nie przypuszczałam, że jeszcze kiedykolwiek będę miała żywicę wyższą niż typowa MSD i nie-fashion. Ledwo co skończyłam wyprzedawać wszystko co miałam dla SD, modeldollsów i MSD - zakochałam się w zdjeciach promo Christiny z DollChateau. I nie dało rady się odkochać. Kilka miesięcy później natknęłam się już na ownerskie zdjęcia i już wpadłam na dobre. Ostatnio - nie bez enablowania co niektórych dollfiarzy ;) zdecydowałam się dołączyć ją do mojej kolekcji. Christina przyszła ekspresowo z Francji, z fullsetem w postaci ubrania, wiga, biżu i blushingu, namalowanej zbroi ale ze zmytym mejkapem i bez hełmu (który do mnie idzie z Azji).
Uwielbiam jej podwójne odjechane stawy w nadgarstkach, kostkach i szyi (na dzisiejszych zdjęciach Christina ma zdjęty dodatkowy szyjny staw), artykułowane place u stóp i rąk i jej ogólną alienowatość i niemożliwą długość krzywicznych kończyn ;) Artykulację ma po prostu boską, wszystko czego mogłabym sobie życzyć u lalki. Jej ciałko na żywo mnie zachwyciło, nie jest aż tak anorektyczne i wychudzone jak wygląda na zdjęciach, o dziwo jest całkiem kobiece, wytłoczony tatuaż/zbroja na jej szyi nadaje jej klimatu nie z tego świata. Te podwójne stawy można oczywiście zdjąć i panna wyglada normalniej, ale głównie właśnie te podwójne stawy, artykułowane place i jej postura jak po ataku krzywicy były głównymi powodami dla których zdecydowałam się na jej kupno. Mam masę 'normalnych' lalek, casualowych, a skoro zdecydowałam się na powrót prawdziwej BJD chciałam, zeby była tak odjechana, dziwna, niepokojąca i inna jak Christina. Na razie zdjęcia, blankowe i nagie, bez imienia, bo zajmie mi trochę zrobienie z niej tej postaci, która powoli ożywa w mojej głowie ^^.







Share this:

, , , , , ,

CONVERSATION

3 komentarze:

  1. Rozumiem, czemu Cię uwiodła. Pewnie w makijażu i stroju będzie wyglądać normalniej, ale tu, taka goła i z dodatkowymi stawami jakaś pajęcza się wydaje. Jak stawonóg.

    ReplyDelete
  2. Wygląda intrygująco! Ja bym ją zostawiła w takim stanie w jakim jest teraz, bo robi piorunujące wrażenie bez makijażu i z takimi "pustymi" oczami.

    ReplyDelete
  3. Ja się jej boję... szczególnie przerażające są palce u stóp i jej 'zaplątanie'.
    Fajna wydaje się taka długa szyja, choć zbroje to nie moje klimaty.
    Trzymam kciuki za Twoje dalsze z nią eksperymenty. :)

    ReplyDelete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)