Bald [Numina Asher]

Uwielbiam lalki, które łyse wyglądają jeszcze lepiej niż w wigach - taką jest właśnie Numina Asher ;) Panna niestety nie moja, odwiedziła mnie jakiś czas temu ze swoją właścicielką, a ja miałam okazję i pomacać i porobić zdjęcia (i po raz kolejny przekonałam się że nie tyle posiadanie lalki mnie kręci co możliwość robienia im zdjęć)





model: Numina Asher by Paul Pham


Bezwłosa Numina na zdjęciach skojarzyła mi się z najsłynniejszą łysą modelką z lat 90tych - kanadyjką Eve Salvail:
 

Share this:

, , , , , , ,

CONVERSATION

11 komentarze:

  1. To jest bez wątpienia najpiękniejsza Numina, a porównanie bardzo trafne :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Podoba mi się w niej klasyczny kolor makijażu - pasuje do każdego ubranka i stylizacji :)

      Delete
  2. Numina jest pięknością, nawet bez burzy włosów... Zdjęcia bardzo ciekawe.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Asher jest rzeczywiście śliczna i choć jej ciałko starego typu nie powala artykulacją ma w sobie taki oldskulowy urok :)

      Delete
  3. Urzekająca panna, nawet bez włosów ma w sobie coś hipnotycznego

    ReplyDelete
    Replies
    1. Lubię łyse panny z lenistwa, bo nie muszę nakładać im wiecznie potarganych peruk, które w nieskończoność trzeba przygładzać, czesać, przyklepywać (i co tam jeszcze) i które zawsze i tak albo spadną, albo się przekręcą - i następuje przyklepywania ciąg dalszy ^^

      Delete
  4. Piękny model, nawet bez włosów ma w sobie klasę a na Twoich zdjęciach wygląda zjawiskowo i tak świeżo! Lubię oglądać lalkowy świat przez pryzmat Twoich zdjeć :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję bardzo ^^
      Kocham fotografować lalki, tylko czasem brakuje inspiracji i pomysłów (z czego ratuje mnie zawsze Milena swoimi zdjęciowymi wyzwaniami). A ja już lubię Twojego bloga, fajne i ciekawe początki - postuj jak najcześciej :)

      Delete
  5. Też zauważyłam (choć doświadczenie mam mikre), że są lalki, z których "lysość" wydobywa całą szlachetność rysów. Kobiecość i seksapil to nie tylko włosy!

    ReplyDelete
  6. Jak ja uwielbiam tę lalkę i ogromnie się cieszę, że nie tylko mnie tak zafascynowała. U mnie doczekała się chyba największej ilości fotek spośród wszystkich moich lalek. Też myślałam o łysej sesji, ale mnie ubiegłaś :-) Piękna ta Numina i piękne zdjęcia. Dzięki :-)

    ReplyDelete
  7. właśnie dlatego zaprosiłam pod swój dach Deenę perukową - jest wspaniała bez peruki,
    z której bene note skorzysta moja jedyna porcelanka Judith - zaś moja Isadora z jeno
    zasugerowaną fryzurą pędzlem i farbą - prezentuje cudownie kojące rysy, powab i jakąś
    wręcz klasykę - a ile możliwości nakryć głowy przed Nią stoją otworem - choćby moje
    ukochane chusty i ponadczasowe berety :)

    ReplyDelete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)