autumn rust


Milczałam długo, blog popadł prawie że w zapomnienie i wirtualny niebyt. Ostatnie kilkanaście miesięcy rzeczywiście wybitnie nie-lalkowe, zajęłam się mnóstwem innych rzeczy, bardzo skupiłam się na swoim domu, ogrodzie, sobie, swoim rozwoju, synku ale też czułam ogromną niemoc twórczą w kontekście lalek. Naprawdę nic mnie nie cieszyło, nie inspirowało, nie kręciło. Nie mówię, że raptem odnalazłam iskrę i amok tworzenia ;) ale powoli wracam - z wielką przyjemnością i uczuciem nowości - do lalkowania. 

Mam też wreszcie ogarnięty pokój lalkowy, z dużym biurkiem pod oknem, dużą witryną zaprojektowaną specjalnie pod lalki i ich potrzeby, posegregowanymi tkaninami, wstążkami, koronkami, obrazami mojej przyjaciółki przedstawiającymi staroświeckie lalki, niciakiem i mnóstwem innych skarbów. 
Kilka dni temu pomalowałam to moje lalkowe królestwo na jasnoszary kolor, zrobiłam żyrandol ze starego abażuru - i nie mogę się nacieszyć tym miejscem. No i powoli zaczynam odkurzać moje winyle i żywice.

Efektem tego jest moja pierwsza od prawie roku jesienna sesja zdjęciowa najmniejszej żywicy, jaką mam w swojej kolekcji: Fleur Rosen Garden Tatiany Negrebeckiej. Ubranko, które Fleur ma na sobie w całości uszyłam ja (na walentynkowego dolmeeta, który odbył się u mnie w lutym), buciki są od Momoko, peruka od Rosen Garden, makijaż zrobiła Shaiel.












model: Fleur by Rosen Garden
outfit by Dollmino, shoes by Petworks, wig by Rosen Garden


Share this:

, , , , , , ,

CONVERSATION

9 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia Marto.
    W.K.

    ReplyDelete
  2. Twój Kwiatuszek dostał niezły ciuszek :DDD

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ha, rzeczywiście Kwiatuszek :) z fochem ;)
      Szycie na nią to koronkowa robota, Momoko przy niej wygląda jak olbrzymka. Ale dzięki temu, że jest tak mała można wykorzystać do zdjęć tak dziwne miejsca, o którym dużym pannom się nie śniło ;)

      Delete
  3. Fajnie, że wracasz, stęskniłam się za Twoimi zdjęciami :-) Bardzo się cieszę, że będzie bardziej lalkowo u Ciebie. Pozdrawiamy z Pawłem!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Milena, jak super Ciebie słyszeć!
      Za każdym razem, gdy odwiedzam http://www.minimagine.com/ podziwiam Twoje miniaturowe dzieła i to jak niesamowicie się rozwijasz :)
      Zapraszam do 3miasta!!!

      Delete
  4. Bardzo się cieszę, że znowu będę mogła czytać nowe posty na tym blogu :3 Kiedy patrzę na te zdjęcia, nie mogę uwierzyć, że Fleur jest taka mała *^*

    ReplyDelete
  5. Marta, wracasz z hukiem i z pomysłami! :D Świetna sesja, rewelacyjne kolory :) nie mówię o Fleur, bo ta jest boska <3
    Jeżeli mogę podpytać .. jakie butki i skąd masz takie baletki dla swojej ślicznotki? urzekły mnie te buciczki <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. ... doczytałam już, że Petworks :) że też od razu nie skojarzyłam, że przecież zawsze piszesz w co ubierasz swoje panny ...

      Delete
    2. Momokowe butki są przyduże na Fleurki, ale na zdjęciach jakoś mniej-więcej to wygląda. Balerinki są OK, ale inne buty - trampki, botki itd. wyglądają naprawdę na sporo za duże.

      Pikulina, bardzo Ci dziękuję za fajntastyczny odzew, nie myślałam, że po tak długiej nieobecności mojego bloga ktokolwiek będzie tu jeszcze zaglądał ^^

      Delete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)