Blanket [FDA Kaori Indigo]

Traditionally with slight delay I am presenting the third theme of Milena's photochallenge. 
As you can hopefully see today's theme is blanket ;)
My model is Kaori Indigo by Fashion Doll Agency  - what can I say I just adore those dolls ^^


Tradycyjnie opóźnieniem ale ogromną radością zaczynam trzecie podejście do wyzwania fotograficznego wymyślonego przez Milenę.
Dzisiejszym tematem jest koc. Modelką - Kaori Indigo z Fashion Doll Agency - co mogę więcej powiedzieć - po prostu uwielbiam te lalki ^^
Kaori ma na sobie golf bezrękawnik od Tonnera (chyba z kolekcji RTW), kozaczki od Fashion Doll Agency, legginsy, peruka i koc od Dollmino :)








model: Kaori Indigo by Fashion Doll Agency
Kaori is wearing sleaveless turtleneck by Tonner Doll Company, black boots by Fashion Doll Agency, grey leggings by Dollmino, grey mohair wig by Dollmino, flannel blanket by DollMino

Share this:

, , , , , , , , , ,

CONVERSATION

14 komentarze:

  1. Ale fajny ten koc, taki prawdziwie 'kocowy', a nie kombinowany jak u mnie :-) Bardzo fajne te kozaczki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Koc uszyłam z dziewczęcej sukienki, którą kupiłam (o dziwo nową) w sekendhendzie :)
      Bardzo spodobał mi się ten prawdziwie kocowy wzór i kolor .

      Delete
    2. ha, ja miałam ukochaną sukienkę z kraciasto-kocowym wzorem -
      choć tzw. ciążowa - jeszcze dłuuugo ją nosiłam - po licznych a
      nie zawsze smacznych komentarzach - dałam ją w czułe ręce mej
      koleżanki, która wykorzystując moc plisowanego dołu - uczyniła
      zeń 2 fajne kocyki dla dziecka koleżanki, podszywając każdy z nich
      bawełnianą podszewką i dając zieloną szeroką lamówkę - cudeńko!
      (aż żałuję, że jednego sobie nie zostawiłam - milutkie w dotyku,
      radosne dla wzroku, praktyczne dla małej istotki)

      Delete
  2. Otulona takim prima-kocykiem na pewno nie zmarznie :)))
    Świetna z niej dziewczyna i cudne zdjęcia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. FDA są bardzo plastyczne. Dzięki tym swoim komiksowym twarzą udźwigną każdą stylizację. Bardzo się cieszę, że zdjęcia się spdobały ^^

      Delete
  3. jaka ładna ciekawa kratka - świetnie koreluje z warkoczami!!!

    (moja Tyler dostała dziś paczkę - rudą włóczkową perukę -
    na wzór tejże kupnej - będę mogła robić inne włoski)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wpadłam w nałóg robienia peruk dla FDA i małej Fleur. Oprócz moherowych włóczek do perukowych szaleństw świetnie też się nadają piórka i prawdziwe futro (im dłuższy włos tym lepiej). Będę czekać na zdjęcia Twoich perukowych prac :)

      Delete
    2. ha - właśnie przeczytałam o Twoim jedwabnym kasku, czym
      zaintrygowałaś mnie - to pobudza moją wyobraźnię ale i też
      otwiera na nowe możliwości...

      wcześniej robiłam peruki - moja morska potworzyca MH nosiła je
      z dumą - lekko jagodowa Oceana świetnie się prezentowała w
      różnych odcieniach fioletu zarówno na głowie jak i w sukienkach,
      zrobionych z tej samej włóczki :)))

      ale i LIVKA załapała się na perukowo-czapeczkowe eksperymenty ;P

      z futrem i tzw. misiem też próbowałam - krótki, zwarty "miś" świetnie
      udaje floka i krótkie afro - może jak się bardziej ogarnę, pokażę to na
      bezwłosych tonerzycach :)))

      Delete
  4. She is adorable indeed, great pictures in the nature!

    ReplyDelete
    Replies
    1. I love to take my dolls outside, in my opinion they look very natural en plein air :)

      Delete
  5. Też kocham te lalki <3 i lubię je właśnie w takich stylizacjach. Piękna sesja, a ten koc pięknie odbija się na tle zapadającego w sen zmowy lasu ...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiało tak, że mało mi palce nie poodpadały z zimna - więc tym bardziej się cieszę, że zdjęcia znalazły Twoje uznanie :) Uwielbiam lalkowe sesje na zewnątrz, w 'prawdziwym' świecie :)

      Delete
  6. Marta odstawiłaś ją cudnie. Zdjęcia w plenerze jak zawsze u Ciebie - bajka. Z przyjemnością sobie oglądnełam. Czy ten wig to Twoje dzieło ?? czy Indigo już je miała firmowe ??

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, dziękuję za miłe słowa <3
      Z racji tego, że tonnerowe wyglądają na FDA jak kaski, koszmarnie, postanowiłam zrobić sama wigi dla moich dziewczyn (i FDA i Fleur), udało mi się zrobić już 6 (w tym króciutkie z futerka lisiego - wyglądają świetnie). Są przeznaczone tylko dla FDA, na ich głowy - robię najpierw taki 'kask' z kleju i jedwabiu i po wyschnięciu przyklejam włóczkę/moher/futerko/piórka - i voilà :)

      Delete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)