cup of tea




Dzień dobry wszystkim ^^
Dzisiaj obiecane zdjęcia jednej z kruszyn (Fashionistas No. 26) na ciałku MtM Teresy. Poniżej kilka zdjęć Tereski przed zamianą głowy:


Zdecydowałam się na Teresę jako dawczynię ciałka, ponieważ odcień jej skóry, lekko opalony, idealnie pasuje do koloru głowy biorczyni ;)

Muszę przyznać, że tak jak na początku Teresa mnie mnie zachwyciła (niezbyt lubię lalki z odsłoniętymi zębami) tak po czasie - zaczynam coraz bardziej ją doceniać - szczególnie w tym wydaniu MtM, gdzie jest subtelna i klasyczna, ale wyrazista, konkretna, rasowa i seksowna. Bardzo podobają mi się jej grube brwi, delikatne dołeczki w policzkach, piękny brązowy odcień włosów. Trafił mi się przepiękny egzemplarz, więc teraz nie wiem co z tym fantem zrobić.... 







A teraz piękna biorczyni, Fashionistas No.26 na ciałku wyrwanym Teresie ;)

Uwielbiam tą lalkę, ma prześliczny headmold, ma ten klimat, którego szukam w lalkach. Panna występuje w szarym wełnianym sweterku i bawełnianej spódniczce, które dla niej uszyłam, czarne buciki do Mattela, miniaturowe owocki są autorstwa Gruszki, metalowe czarne krzesełko z IKEA, mój ukochany roombox jest autorstwa Mininagine.

Mam nadzieję, że efekty przeszczepu podobają się Wam, jestem zakochana w ciałkach MtM :) Teraz tylko pozostaje pytanie - co ze śliczną głową Teresy?











models: Teresa Made to Move and Fashionistas No.26 by Mattel;

wool sweater and skirt made by Dollmino, black flats by Mattel, black chair by IKEA, miniature fruits by Gruszka, roombox by Minimagine

Share this:

, , , , , , , , , ,

CONVERSATION

11 komentarze:

  1. świetne klimatyczne zdjęcia :) Dawczyni ciałka urocza, te dołeczki :), ale efekt końcowy też fajny. Ja właśnie czekam na MTM Red hair.. podobają mi się jej piegi :)
    pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pięknie dziękuję za miły komentarz :)
      Normalnie głowa Teresy będzie mnie teraz prześladować ;)

      Nie będziesz rozczarowana MtM Midge (rudowłosa) - jest naprawdę urocza, dziewczęca, piegi ma cudne. Ja swoją dorwałam przypadkowo w Auchanie, nie mogłam uwierzyć, ze stoi na półce.

      Delete
  2. No jak to co? Druga Teresa :-)
    Fajne ubranko jej uszyłaś, tkaninowo i kolorystycznie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Musiałąbym rozbić bank, żeby obdarować ciałkami MtM wszystkie barbiowate, które wpadły mi w oko ;)
      Odnajduje dużą radość w szyciu dla tak małych lalek, idzie to szybciutko i prawie bezboleśnie :)

      Delete
  3. a wczoraj widziałam już nieśmiałe zapowiedzi
    na zagranicznych blogach - barbie 2017 - i
    właśnie Twoja ślicznotka miała TO ciałko!

    ponadto z tym moldem - "skośny" ryt - świetny
    efekt, bo rzeczywiście to miła dla oka twarz!

    herbatka w zielonym szkle rozrzewniła mnie -
    a okna z poduchami zazdroszczę kruszynce -
    to moje marzenie - wykusz jako czytelnia i
    pracownia, miejsce wytchnienia i dumania...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Widziałam tą Mtm - po prostu Mattel czyta mi w myślach ;)
      Z tego co widać, te już ubrane MtM będą chyba jeszcze droższe od wersji basic.
      Ten roombox to mistrzostwo świata! Wymyśliłam go (ten wykusz to też moje marzenie), opisałam Milenie, ona wszystko cudne zaprojektowała i perfekcyjnie wykonała. Jest to moje ulubione miejsce do focenia lalek, w każdym szczególiku - poczynając od klepek na parkiecie na okiennej klamce kończąc - jest genialne.

      Delete
  4. Jakoś tak nie przepadałam za moldem Skipper;
    ale w Twoim wydaniu coś niebezpiecznie zaczyna podobać mi się :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Skippper w wersji nastolatkowej nigdy do mnie nie przemawiała, ale już w wydaniu dorosłym ta faszka czy np. No.3 wyglądają jak dla mnie intrygująco i ciekawie :)

      Delete
  5. Cudne te zdjęcia! Mimo, że Tereska naprawdę ma prześliczne rysy i trafił Ci się rewelacyjny okaz, to jednak stworzyłaś pannę perfekcyjną! Wspaniale ją ubrałaś a jej zaduma przy oknie ,z herbatką i owocem w ręku, czyni ją jeszcze piękniejszą! Podziwiam Twoje wyczucie fotograficzne i zmysł artystyczny!

    ReplyDelete
  6. Dziękuję ^^
    Bardzo lubię taki jesienny czas, gdy można zawinięta w koc BEZKARNIE utonąć w ulubionym fotelu, z kubkiem świeżo zaparzonej kawy w jednej ręce i z książką, od której nie można się oderwać w drugiej :)

    ReplyDelete
  7. Przepiękne zdjęcia, nie można oderwać od nich wzroku ;)

    ReplyDelete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)