red carpet


Hello ^^
I found these photos (taken a year ago) in uncharted abbyss of one of my my harddrives.
Sayer is wearing Red Carpet - the original dress from Doug James. His doll's outfits are just divine, sewn in highest quality fabrics, the craftmanship is just perfect, the details of clotes are just stunning.
Red Carpet is no exception: red halter dress is sewn in delicate silk printed in Asian calligraphy.
Maybe now I would have photographed Sayer in a different way, maybe I would have changed something - but so far one thing has not changed - her hideous make-up ;)
I have to finally pull myself togehter and send her head to Eff, so she could give her new, beautiful make-up with her extraordinary talented hands.
I hope you see Sayer in such face-up for the last time :)



Witajcie ^^
Dzisiaj zdjęcia znalezione w niezbadanych czeluściach jednego z moich twardych dysków, robione bodajże rok temu.
Sayer jest ubrana w Red Carpet - oryginalny ubrankowy zestaw od Douga Jamesa. Jego lalkowe ubranka są znane ze starannego wykonania, niebywałej dokładności, jakości użytych tkanin i materiałów oraz perfekcyjnych detali - i taki jest właśnie Red Carpet uszyty z delikatnego czerwonego jedwabiu we wzory wschodniej kaligrafii.
Teraz pewnie inaczej sfotografowałabym Sayer, zmieniłabym może co nie co, ale jedna rzecz się nie zmieniła - jej koszmarny makijaż ;) Muszę wreszcie się zebrać, oddać główkę w arcyzdolne ręce Eff, która z każdej lalki jest w stanie wyciągnąć to, co najlepsze. Mam nadzieję, że w tym makijażu widzicie Sayer po raz ostatni :)








model: Sayer Royal Wedding by Doug James
Sayer is wearing Red Carpet CED dress by Doug James


Share this:

, , , , , , , , , ,

CONVERSATION

10 komentarze:

  1. jestem fanką Twoich CED-ek -
    zafrapowałaś mnie zmianami!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Inka, uważasz, że ten mejkap może zostać?
      Mi jakoś wydaje się za mocny, przytłaczający jej rysy twarzy do tego stopnia, że kojarzy mi się z ciężkim makijażem w klimacie crossdressing.

      Delete
    2. jak dla mnie - zbyt schowane to spojrzenie w nadmiarze cieni i kresek - oczyska w tzw. dymnym makijażu bardzo do mnie przemawiają - jednak wobec Jej tak nieoczywistej urody i jakże ładnej barwy ust - szkoda, że wręcz nikną w tej wersji - a to przecież naprawdę intrygująca twarz a nade wszystko - niesamowita sylwetka!

      pozdrawiam i trzymam kciuki za demakijaże :))) INKA

      Delete
  2. Moim skromnym zdaniem, każde ujęcie jest zachwycające!
    A sama modelka warta grzechu!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za tak fajne słowa - dzięki Wam mam chęć i niesamowitą motywację do prowadzenia tego bloga. DZIĘKUJĘ <3

      Delete
  3. A mnie się podoba w takim przerysowanym makijażu….. wydaje mi się taka trochę bo ja wiem …demoniczna, tak to chyba właściwe słowo. Choć nie przeczę, że w takim bardziej subtelnym makijażu może się okazać całkowicie zjawiskowa. Moim zdaniem lalki CED mają twarze kameleonów :) zależnie od pomysłu z tej samej panny można zrobić zupełnie różne postacie. Te kobietki mają takie niesamowite rysy twarzy o ciałkach nie wspominając, że są moim zdaniem idealnymi kandydatkami do ooaków :)
    Czekam więc niecierpliwie na nadchodzące zmiany :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Eff rozpuściła mnie swoimi lalkowymi makijażami, wszystkie moje żywice tonnerowe są przez nią pomalowane, więc wiem co potrafi wyciągnąć z danej lalki i jakiego życia jej nadać. Nie ruszałabym za skarby świata buzi FDA, Numiny czy Sybarite, ale w moim odczuciu Sayer aż się prosi o makijaż skrojony tylko z myślą o niej - tym bardziej ze to żywicowe wydanie CED :)
      Na razie muszę cierpliwie ustawić się w kolejkę do effowego gdyńskiego SPA :)

      Delete
  4. Replies
    1. Thank you ^^ I got lucky with this dress :)

      Delete
  5. Mnie też podoba się ten ciężki makijaż :) Pasuje do niej :) .
    Zdjęcia spokojnie mogłabyś pokazać na łamach "Harper's Bazaar" , są bardzo inspirujące :)
    Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)