greens


The dolls are the cure to all evil. Reliable when you need to clear your head, need space and just good endorphines.
Playing with dolls (in my case taking pictures of them) has something magical in it. As if you have entered different level and were able to wave away reality with a magic wand.
Today greens pics - as you can see my fascination of raw food is getting stronger :)


Lalki są lekiem na całe zło, niezawodne gdy potrzeba oddechu, przestrzeni i po prostu dobrych endorfin.
Zabawa lalkami - w moim przypadku fotografowanie - ma w sobie coś magicznego, wchodzi się na jakiś inny poziom funkcjonowania i zaklina rzeczywistość.
Dzisiaj u mnie zielono, warzywnie - jak widać moja fascynacja raw food nie tylko nie mija, ale ma się coraz lepiej :) 











models: Fashionistas No.26 Spring Into Style, No.3 L.A. Girl and No. 56 by Mattel - all three switched on Made to Move bodies
All girls are wearing outfits by Dollmino

Share this:

, , , , , , , ,

CONVERSATION

11 komentarze:

  1. I know what you mean about dolls helping to clear your head, mine make me smile and I have fun playing with them.

    Hugs
    marisa

    ReplyDelete
    Replies
    1. Robert Tonner has described it perfectly: power of play :)

      It gives you joy, smile, happiness, and sometimes escape from reality.

      Delete
  2. stroje ciemnowłosych łagodzą mnie...
    skarpetki wespół z materią spódnic
    i słodkimi sweterkami trochę jak z
    lat 70-80 stanowią antidotum na
    niejeden gorszy roboczy dzień...

    coraz bardziej nakręcam się na Mbili!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Te zestawy spódniczka, bluzeczka (ewentualnie sukienka zamiast obydwu poprzednich) plus rozpinany sweterek to też mój ulubiony, ludzki letni zestaw ^^
      Antidotum na rzeczywistość - to dobre określenie :)
      Lalki mają w sobie coś magicznego, niewinnego, jest w tym - w zabawie nimi, w obcowaniu że tak się wyrażę z nimi - coś poza-realnego, coś pomiędzy...

      Delete
  3. Ujęłaś to idealnie :-) Zupełnie nic nie trzeba dodawać!
    Ubranka wspaniałe i tak super zestawione! Skarpeteczki kochane! Muszę takie zrobić moim dziewczynom! Zielenina na gorące dni w sam raz :)))
    Twój post poprawił mi humor :-)
    Ślę serdeczności!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję pięknie <3
      Jak widać u mnie zaawansowana barbioza nie tylko trwa, ale pogłębia się w tempie zastraszającym. Ciałka MtM zupełnie zmieniły mój lalkowy światopogląd na skalę 1:6, szyję dla nich, bawię się no i mam radochę ^^

      Delete
  4. To zadziwiające jaką lekkość może nadać sałacie różowa , zwiewna sukienka.....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oraz sukience i jej zawartości (mam na myśli tu ludzką wersję) - sałata ;)

      Delete
  5. Zgadzam się z każdym Twoim słowem ʕ •ᴥ•ʔ
    Zdjęcia jak zawsze na najwyższym poziomie, przepiękne.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję Ci bardzo :) ja z ogromną przyjemnością odwiedzam Twojego bloga, kolorowego, inspirującego, miejskiego :)
      Mamy szczęście, że nasza lalkowa pasja/hobby czy jak to tam nazwać daje taką odskocznię, oddech i radość :)

      Delete
  6. Piękne sukienki! W moim guście. Świetna robota:)

    ReplyDelete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)