wind


I love the sea. Baltic Sea in particular. I was born and raised at the Baltic coast.
Is gives me breath, space, tranquility and calmness. It's like a katharsis for me. I don't think there's a better stress relief for me than walking along the empty beach. Wind, white sand, the sound of the sea - and only me and time:)
The sea cleans my mind, blows away my sorrows which - despite my fears - turn out to be just candle in the wind.
The sea is the place where I am picking up my pieces, picking up tiny fragments of myself and I am going back home full of good energy and balance, renerw, purified, complete.
Such were my last days: wonderful, sunny, sandy and salty in the sweet company of the people I love.
Today's model is a hybrid: beautiful Mbili head from Barbie D.I.Y. Emoji Style set and the Made to Move body from Yellow Top Asha. The windsurfing kit I bought on sale in my fav toy shop and thre was nothing else but to go to the beach and try to take some pics at the incredibly windy beach ^^

Uwielbiam morze, Bałtyk w szczególności. Czuję to morze i znam od urodzenia. Jest dla mnie wyciszeniem, oddechem, przestrzenią i spokojem. Takie moje katharsis. Chyba nie ma dla mnie lepszego odstresowania niż spacer pustą plażą gdzie wiatr, biały piasek, szum morza i tylko ja i czas :) Oczyszcza mój umysł, wywiewa troski i problemy, które - pomimo moich obaw - okazują się być tylko pyłkiem na wietrze. Wystarczy tylko spojrzeć na nie z innej strony.
Morze jest miejscem, gdzie zbieram swoje cząsteczki, zbieram pogubione fragmenciki i wracam do domu naładowana dobrą energią i równowagą, odnowiona, oczyszczona. Kompletna.
Takie były moje ostatnie dni: cudne, słoneczne, piaskowe i słone w czułym towarzystwie ludzi, których kocham.
Dzisiejszą modelką jest hybryda: śliczna główka Mbili z zestawu Barbie D.I.Y. Emoji Style i ciałko z pierwszego wypustu Made to Move Yellow Top - czyli Asha w najciemniejszym odcieniu skóry. Zestaw do windsurfingu znalazłam na wyprzedaży w moim ulubionym sklepie z zabawkami no i nie pozostało nic innego tylko wybrać się nad Bałtyk i spróbować zrobić kilka zdjęć w niewiarygodnie silnie wiejącym dziś wietrze. Jak zazwyczaj za asystenta, ochroniarza i mistrza drugiego planu robił mój Syn, i jak zawsze ja - tarzając się w piasku z aparatem - wzbudziłam zainteresowanie spacerowiczów i ich psów ;)















model: Mbili head from Barbie D.I.Y. Emoji Style and Made to Move Yellow Top body

Share this:

, , , , , , ,

CONVERSATION

11 komentarze:

  1. jakże Ona dynamicznie ŚLICZNA!!!

    ReplyDelete
  2. Qurcze !!! normalnie wiatr wieje mi w twarz z monitora :))))))))

    ReplyDelete
  3. Najbardziej zazdroszczę tego morza... Zdjęcia zapierają dech. Świetne są, a modelka to bogini... :))) Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  4. Kurczę, przecudne fotki! Siedzę z otwartą buzią i wzdycham :O Nie dość, że lala piękna, sprzęt genialnie do niej dopasowany to jeszcze te widoki :O jestem pod wrażeniem! Brawo! Miód dla mych oczu!!!

    ReplyDelete
  5. Przepiękna i niesamowicie dynamiczna sesja.
    Obie macie ogromny talent! Wspaniale zgrany zespół.
    Nie można oka oderwać :)

    ReplyDelete
  6. Zdjęcia świetne - faktycznie wieje z ekranu :) . Asystent doskonale się spisał .
    Żeby wszystkie Barbioszki miały taką artykulację !!!

    ReplyDelete
  7. Beautiful beach. I wish I were there. I can feel the calmness.

    ReplyDelete
  8. Piękne zdjęcia! Aż słychać szum fal. Dawno u Ciebie nie byłam, czy zmieniałaś adres strony? :-)

    ReplyDelete
  9. Przepiękne zdjęcia:) Jestem zachwycona lalką i całą sesją:)

    ReplyDelete
  10. Czad! Zajebista robota! Też mam tą deskę od bardzo dawna ale wciąż czekam na okazję, żeby ją wykorzystać do sesji. Trzymaj się Ty zdolna bestio:)

    ReplyDelete
  11. I love how her hair is blowing in the wind. What body is that with so many articulations?

    ReplyDelete

Thank you for your visit :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)